Słuchajcie Mnie, a jeść będziecie przysmaki i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw. Nakłońcie wasze ucho i przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie. Zawrę z wami wieczyste przymierze: są to niezawodnie łaski dla Dawida. Oto ustanowiłem cię świadkiem dla ludów, dla ludów, wodzem i rozkazodawcą.
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźmijcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”.
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie». W Ewangelii świętego Mateusza czytamy dziś słowa Jezusa
Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a ja wam dam odpoczynek. Mateusza 11:28 Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a ja wam dam odpoczynek. | UWSPÓŁCZEŚNIONA BIBLIA GDAŃSKA (UBG) | Pobierz teraz Aplikację Biblii
Punktem wyjścia do rekolekcyjnej medytacji jest modlitwa dotychczas przez nas praktykowana – teraz […] konferencja Mt 11, 28-30 Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.
Dopiero Jezus ze swoją zachętą: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych” (Mt 11,28-29) odkrył przed ludami całej ziemi właściwą interpretację Bożej woli.
. Nowa przełożona generalna Zgromadzenia3 lipca 2014Boże Ciało w niedzielę18 lipca 2014 XIV niedziela zwykła W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie. Mt 11,25-30 Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię… Jezus na początku tych wakacji zaprasza wszystkich do siebie. Zaprasza Ciebie i mnie, byśmy przyszli do Niego z tym co trudne, z czym sobie nie radzimy… Przyjdź dzisiaj do Niego i oddaj Mu to wszystko czym jesteś utrudzony. Przyjdź i pozwól by Jezus mógł Cię pokrzepić… poznaj Jego serce… serce ciche i pokorne… serce otwarte dla Ciebie! s. Pia CSS
Autor: Filoksen z Mabboug (? – ok. 523), biskup w Syrii Przyjdź do mnie, a ja sprawię, że poczujecie ulgę. […] zakosztowaliście drogi tego świata: teraz skosztujcie mojej, a jeśli wam się nie spodoba, ucieknijcie od niej. Ponieśliście ciężkie brzemiona świata i odczuliście, jak są ciężkie: dajcie się przekonać i weźcie na siebie moje jarzmo, a przekonacie się na własnej skórze, jak jest ono łagodne i lekkie. Nie uczynię was bogatymi ludźmi, którzy potrzebują wielu rzeczy, lecz prawdziwie bogatymi ludźmi, którzy niczego nie potrzebują; bo bogatym nie jest ten, kto ma wiele, lecz ten, komu niczego nie brakuje. Ze mną, jeśli zrezygnujcie ze wszystkiego, będziecie bogaci. […] Ale jeśli będziecie dążyć do zaspokojenia swojej chciwości, to zwiększy się wasz głód. Głód przychodzi wraz z jedzeniem: im bardziej bogaty się wzbogaca, tym bardziej staje się biedny; im więcej pieniędzy zgromadzi, tym więcej chce ich zgromadzić; im więcej dóbr zdobywa, tym więcej chce zdobyć. […] Przyjdźcie zatem do mnie, wy, którzy jesteście zmęczeni bogactwem, i wypocznijcie w ubóstwie. Przyjdźcie, właściciele dóbr i zakosztujcie wyrzeczenia. Przyjdźcie, przyjaciele świata, który przemija i odkryjcie smak świata wiecznego. Doświadczyliście swojego świata: przyjdźcie doświadczyć mojego. Doświadczyliście waszych bogactw: chodźcie spróbować mojego ubóstwa. Wasze bogactwo jest bogactwem, moje ubóstwo jest bogactwem. To nie nic wielkiego, że bogactwo jest nazwane bogactwem, ale to, co jest godne podziwu i wielkie, to ubóstwo jest bogactwem, a pokój jest wielkością. Źródło: Homilia o prostocie (©
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście a Ja was pokrzepię (Mt 11. 23-30) Pan Jezus zaprasza nas do tego, abyśmy przychodzili do źródła, do Niego, ponieważ tylko On daje nam życie wieczne i sprawia, że mamy życie w sobie żyjąc już tu na ziemi. On przyszedł po to aby Prawo wypełnić Miłością. Wziął na siebie nasz grzech i naszą słabość i uświadomił że bardziej pragnie miłosierdzia niż ofiary, nie naszej „doskonałości” ale doskonalenia się w miłowaniu i przebaczaniu bliźnim, ponieważ wtedy będziemy podobni do Boga Ojca, którego zna „tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić” ( Mt. 11, 27). Jeżeli wrócilibyśmy do słów z poprzednich rozdziałów Ewangelii Mateusza, to zobaczylibyśmy jak wielka jest łaskawość Tego, który pragnie naszego szczęścia. Jezus uzdrawia paralityka, wypędza złe duchy, powołuje Mateusza. Wspólnym mianownikiem tych wszystkich wydarzeń jest przebaczenie, bezinteresowne przyjęcie grzesznika przez Jezusa, które sprawia, ze paralityk zaczyna chodzić, a Mateusz od razu idzie za Nim. Wystarczyło jedno spojrzenie i słowa: „Pójdź za Mną”. Mateusz nie zastanawia się ani chwili, idzie za Tym, który dostrzegł w nim „to” czego inni nawet nie zauważali. Jezus zaprasza i nas do tego byśmy odważnie przychodzili do Niego i przeglądali się w Jego oczach. Pragnie abyśmy zaufali Jego miłości i nosili w sercu słowa Boga, który zapewnia nas o tym, że jest świadom swoich planów wobec nas. Zamiarów pełnych pokoju, a nie zguby, by zapewnić nam przyszłość jakiej oczekujemy (Jr. 29,11-12). On zna nasze słabości, naszą nędzę i wszystkie myśli zanim pojawią się w naszym sercu. Przyjmuje nas bezwarunkowo i niczego nie musimy przed Nim udawać. On pragnie naszego szczęścia i chce nas pokrzepiać w naszej codzienności. Tylko osobista relacji z Jezusem może zaspokoić wszystkie potrzeby każdego człowieka, bo to właśnie On pragnie pokazać nam drogę do domu Boga Ojca, który miłuje wszystkie swoje dzieci i nikogo nie wyklucza, który pozwala poznać się tym, którzy mają ciche i pokorne serca. Jeżeli całą naszą nadzieję złożymy w Bogu zauważymy jak stopniowo w naszym życiu pojawi się pokój, którego świat dać nam nie może i zrozumiemy świętego Augustyna, który powiedział „Uczyniłeś nas dla Siebie, o Boże, i nasze serce nie znajdzie pokoju, dopóki nie spocznie w Tobie”.
Bez szczegółowej analizy można wyróżnić w dzisiejszej Ewangelii dwie części. W pierwszej Jezus zwraca się do Ojca i wysławia Go za to, że zakrył te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawił je prostaczkom (zob. Mt 11, 25). Jeśli chcielibyśmy zapytać o jakie „rzeczy” chodzi, moglibyśmy odpowiedzieć, że został tu wspomniany cały zbawczy plan Boga wszechmogącego, obejmujący stworzenie człowieka, działalność proroków, przyjście Jezusa Chrystusa i Jego odkupieńcze dzieło, aż do Jego powtórnego przyjścia na ziemię. Słowa Jezusa stanowią zaproszenie dla nas, abyśmy wraz ze Zbawicielem dziękowali Bogu za to Jego „upodobanie” w odniesieniu do każdego z nas. Bo każdy z nas ma swoje, jedyne i niepowtarzalne, miejsce w Bożym planie zbawienia. W drugiej części Ewangelii Jezus zachęca: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11, 28). Któż z nas nie jest utrudzony? Któż z nas nie jest obciążony? Któż nie potrzebuje pokrzepienia? Oto zatem stosowny moment, żeby zwrócić się do Jezusa i szczerze Mu powiedzieć o naszych osobistych trudnościach, na które aktualnie napotykamy. Można zacząć od podziękowania Panu za to, że Jego Ojciec objawił nam tajemnice dotyczące naszego powołania i życia. Jeśli prześledzimy nasze poszczególne etapy, poczynając od chrztu, przez spowiedź, Komunię świętą, bierzmowanie, sakrament kapłaństwa albo małżeństwa, złożenie ślubów, wyraźnie widzimy jak Pan nas prowadzi i udziela nam potrzebnych łask. Jednak, podobnie jak naród wybrany, niekiedy się buntujemy i chcemy iść własną drogą. Nieobce są nam upadki w różnych dziedzinach naszego życia. Czasami dziwimy się samym sobie, że przecież tak bardzo się staramy, tak bardzo się wysilamy, a jednak nie potrafimy uniknąć pewnych błędów, przyjmując postawę „mądrych i roztropnych”. Patronka dnia dzisiejszego, św. Katarzyna Sieneńska, była osobą tak bogatą od strony duchowej, że mogła dawać rady papieżom i możnym tego świata, a nawet ich upominać. Swoje myśli zebrała m. in. w Dialogu o Bożej Opatrzności. Jej trafne uwagi odznaczają się zadziwiającą aktualnością. Charakteryzowała w ten sposób postawę niektórych chrześcijan: „Boją się komuś narazić i przysporzyć sobie wrogów – a wszystko to z powodu miłości własnej. Czasami sprawiają wrażenie, jakby najważniejszą dla nich rzeczą było zachowanie świętego spokoju, i to (…) jest najgorszym złem, jakie wyrządzają. Jeśli rana nie zostanie usunięta, kiedy jest to konieczne, ale użyta zostanie jedynie maść, to nie tylko nie dojdzie do jej zagojenia, ale do zarażenia całego ciała, często z fatalnymi skutkami”.
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. 29 KWIETNIA 2017 Sobota Święto św. Katarzyny Sieneńskiej, dziewicy i doktora Kościoła Dzisiejsze czytania: 1J 1,5-2,2; Ps 103, Mt 11,25; Mt 11,25-30 (Mt 11,25-30) - kliknij aby przeczytać. Dziś w Ewangelii słyszymy słowa Jezusa, w których oddaje chwałę Bogu, który ukrywa tajemnice królestwa przed mądrymi, a objawia je prostaczkom. Prostaczkowie to nie to samo, co prostacy. Chodzi o ludzi prostego serca, będących trochę jak dzieci. Owszem bywa, że są niewykształceni, niezbyt biegli intelektualnie, nie zjedli wszystkich rozumów włącznie ze swoim własnym... I właśnie dlatego są oni otwarci na prawdy, które przekazuje Jezus. Nie kombinują, nie szukają drugiego, trzeciego i piątego dna. Biorą wszystko na wiarę. Tymczasem mądrzy i roztropni są w swoim intelektualizmie bardzo ograniczeni. Faryzeusze, którzy są właśnie tymi "mądrymi i roztropnymi" trzymają się ściśle litery prawa. Znają doskonale Pisma i to jest dla nich zgubą. Tworzą własne teorie naukowe, udowadniają ją... polegają na nich mocniej niż na Bogu, o którym uczą. Tymczasem ewangeliczni prostaczkowie to ludzie, którzy poszli w ciemno. Porzucili swoje dotychczasowe zajęcia i - wbrew ludzkiej logice - poszli za Jezusem. Mądrzy i roztropni zadają pytania... ale kiedy zadają je Jezusowi, nie robią tego dla pogłębienia własnej wiedzy, nie chodzi im o rozwój intelektualny. Oni chcą pokazać, że dominują intelektualnie, że Jezus głosi herezje a oni i tylko oni mają rację. Dziś również próbuje posiłkować się wiedzą w walce z religią. A wcale tak nie musi być... Można zachwycać się naukami ścisłymi i poprzez ich zgłębianie wielbić Boga, który tak wspaniale skonstruował świat. Tak precyzyjnie, że potrzeba zgłębiać matematykę, fizykę by ten świat lepiej rozumieć. Jezus mówi dalej: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie. Jezus pokazuje nam, że przyszedł do ludzi potrzebujących...Człowiek, który polega na swoich siłach, nie potrzebuje Jezusa...ma przecież przekonanie, że sam sobie poradzi. Ale jest w błędzie...bo tylko Jezus może pokonać nasze trudy i obciążenia... Zdziwić może kolejne zdanie: weźcie moje jarzmo na siebie...moment...Jeżeli jesteśmy utrudzeni i obciążeni, mamy przyjść do Jezusa i wziąć na siebie Jego jarzmo? Czyż nasze własne nie jest wystarczająco ciężkie? To taki paradoks...ale On jest Bogiem paradoksów... I mówi do nas: jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.
przyjdzcie do mnie wszyscy którzy